Browsed by
Tag: Timios Kiechajas

W finale Ligi Światowej zwycięża RSiT

W finale Ligi Światowej zwycięża RSiT

W finale pierwszej edycji Ligi Światowej kadra narodowa Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu pokonała reprezentację Księstwa Sarmacji. W regulaminowym czasie gry padł remis 2 : 2. O zwycięstwie podopiecznych Marcina Sokołowicza zadecydowała seria rzutów karnych.  Wczorajszy triumf w Lidze Światowej stanowi największy sukces w historii piłki nożnej Sclavinii-Trizondalu i – wiele na to wskazuje – ostatni pod dotychczasowym szyldem.  W gablocie najcenniejszych trofeów wspólnej drużyny narodowej RSiT znajdziemy medal za miejsce drugie (jako Księstwo Trizondalu) i dwa medale za miejsca trzecie (jako Rzeczpospolita Sclavińska) zdobyte w trakcie trzech pierwszych edycji mundialu (2007-2008).

Faworytem spotkania byli niepokonani od dziesięciu kolejnych spotkań Sarmaci, aktualni mistrzowie mikroświata. Na korzyść „Książąt” przemawiała również globalna wartość zespołu – 114 mln econów. Kadra RSiT wyceniana jest obecnie na 80 mln. Drużyna Kiechajasa bez większych problemów rozprawiła się z rywalami z grupy B (w tym również z drużyną Sclavinii i Trizondalu), ale w fazie pucharowej nieco spuściła z tonu – skromne zwycięstwa z Dreamlandem (1 : 0) i Chattycją i Shanią (2 : 1) wytrąciły sarmacką lokomotywę z rytmu. O ile jednak zwycięstwa „Książąt” w fazie play-off wypada uznać za wyszarpane, analogiczną drogę teamu Sokołowicza do ostatecznego triumfu w Lidze trzeba określić jaką wymodloną: piłkarze RSiT dwukrotnie remisowali w regulaminowym czasie gry i dwukrotnie odnosili zwycięstwo po serii rzutów karnych w wymiarze 6 : 5 (z Elderlandem i właśnie z Sarmacją).

Starcie finałowe należało do wyjątkowo wyrównanych. Żaden z zespołów nie zdołał zdominować placu gry (50%-50%), również liczba sytuacji strzeleckich nie faworyzowała wyraźnie żadnej ze stron (7 do 8 dla Sarmatów). Kibice zobaczyli aż 2 czerwone i 5 żółtych kartoników, ale raczej za sprawą ostrego, choć słabo wykwalifikowanego sędziego George’a Buske’a (S2, H9). Mimo kiepskiej obsady sędziowskiej na oszukiwanie zdecydował się jedynie trener Kiechajas. Co ciekawe – sarmacki trener postawił również na pressing, co prawdopodobnie zemściło się w ostatniej fazie meczu. Oba zespoły zagrały w identycznym ustawieniu 4-5-1, Sarmaci w wariancie ofensywnym, RSiT – „normalnym”.  O zwycięstwie zadecydowały drobiazgi, ale do 74. minuty to Sarmacja prowadziła 2 : 0. Deprymujący samobój i strzał głową w ostatniej minucie najwyraźniej skutecznie wytrąciły zespół z równowagi.

O końcowym bilans trzech miesięcy rozgrywek i kilkudziesięciu wieczorów spędzonych przed monitorem rozstrzygnęła seria rzutów karnych. Sarmaci pudłowali dwukrotnie, piłkarze RSiT – tylko raz. Wystarczyło do złota.

Wczorajszy mecz stanowi zwieńczenie tegorocznego kalendarza oficjalnych spotkań organizowanych pod egidą MUP.  Przed nami kilka tygodni sparingów. Najdalej za miesiąc rozegrana zostanie pierwsza kolejka mundialu.

Finał Ligi Światowej

RSiT – Sarmacja 2  : 2 (k.  4 : 3)